Zebrani na wstępie mogli wysłuchać następującej wypowiedzi:

– Większość z nas patrzy na otaczający nas świat i widzi po prostu park, skwer lub ogród. Jednak architekt krajobrazu patrzy na tę samą przestrzeń i widzi niewidzialne linie, potencjał, światła i dialog między tym, co stworzy człowiek, a tym, co daje ziemia. Być architektem krajobrazu to znaczy pracować z najbardziej wymagającym klientem, naturą. Natura  nie znosi kompromisów, ale Chojnie nagradza tych, którzy potrafią jej słuchać. Projektant zieleni nie stawia pomników, on sadzi obietnice. Każda narysowana linia na projekcie gwarantuje szum liści i zapach mokrej ziemi po deszczu. Praca architekta sprawia, że struktury stają się zdatne do życia, wprowadza życie w miasta i konstrukcję o charakterze szkła, stali i betonu. To on wprowadza życie w miejsca, gdzie wcześniej był tylko sam asfalt. On decyduje, gdzie odpocznie zmęczony przechodzeń. Projektuje płuca, dzięki którym nasze społeczności mogą oddychać. Ania jest autorką wielu takich projektów, zarówno zieleni publicznej, na przykład skwer imienia Piłsudskiego w Ciechanowie, rozbudowę i nadbudowę budynku Starostwa Powiatowego w Płocku, skwer w Reginiowie, McDonald w Ciechanowie, ale jest też twórcą zieleni zabytkowej, na przykład parku w Sokołówku, czy parku w Karwaczu, zieleni osiedlowej oraz setek ogrodów prywatnych na terenie całej Polski. Bardzo się cieszę, że Ania zgodziła się do nas przyjechać, by udzielić kilku wskazówek i odpowiedzi na pytania.

W czasie wykładu obecni dowiedzieli czym zajmuje się architekt krajobrazu, jakie są najnowsze trendy, style w projektowaniu ogrodów, czy istnieje ogród bezobsługowy, prelegentka zdradziła też trików projektowych, by ogród wyglądał lepiej.

Pochodząca z Zambrowa Anna Kurowska-Zbrzezna powiedziała na wstępie:

– Jest mi niezmiernie miło, że w moim kochanym Zambrowie, mogę Wam opowiedzieć o swojej pracy jako architekta krajobrazu. Zanim zacznę, to powiem taką jakby anegdotę. Zadzwoniono do mnie i powiedziano, żebym przyjechała i powiedziała coś o ogrodach. Córka mnie się pyta, kto dzwonił i mówi tak, „Słuchaj, no na pewno odmówiłaś. A skąd dzwonili?” Ja mówię, że z Zambrowa mojego. „A, to na pewno się zgodziłaś”. Także jestem tutaj, jest mi niezmiernie miło i trochę Wam poopowiadam. Jestem architektem krajobrazu już bardzo, bardzo długo. Kończyłam architekturę krajobrazu w Warszawie. W 1986 roku kończyłam tutaj Ogólniak. No i tak mi się jakoś udało, że studiowałam na architekturze krajobrazu. Wtedy to był taki kierunek, o którym nikt nie słyszał. Ja c ałe życie marzyłam o matematyce, pochodziłam do mat-fizu, ale tak wyszło, że jak wyszło. Poszłam na architekturę i działałam w tym.

Anna Kurowska-Zbrzezna ma własną pracownię architektury krajobrazu i działa jako inspektor nadzoru Stowarzyszenia Naukowo – Technicznego Inżynierów i Techników Ogrodnictwa oraz członek Stowarzyszenia Architektury Krajobrazu i Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego. Projektuje i kształtuje przestrzenie zielone od prywatnych ogrodów po parki i place miejskie, łącząc estetykę z funkcjonalnością. W swojej pracy uwzględnia potrzeby roślin i ludzi.

tekst i zdjecia : ze strony zambrowiacy.pl oraz z prywatnej galerii